To Nie Tak Jak Myślisz – Znowu Tony Lyrics
(Woah)
SB Maffija
Siedzę na backu, ziomal, a choć mu nie wiszę na plecach
W oparach petów i chlania dopijam łychę z ridera
No ale z czasem przerasta mnie melanż
Więc na chwilę wybieram się nabrać powietrza, w sensie, że dynię dotleniać
A tam zaczepia panna, którą jara bardzo życie rapera
Pyta mnie: "co u Białasa? i czy znam Hemingwaya"
I że zazdrości chleba, pewnie mam go tyle
By móc kupić jej baga, jakiegoś Fendi, Margiela
Zazwyczaj takim rzadko lubię psuć iluzję
Ale kusi mnie wewnętrznie zrzucić lód na jej pusty uśmiech
Nie łudzić, że mi mleko, miód płynie głównym nurtem
Tylko szczerze mówić, że jest w sumie w kurwę trudniej
Mała (Mała), to nie tak, jak myślisz (Nie, nie)
Mało kto z nas se życie układa z ksywki, yeah
Ciągle męczy mnie strach, że tam trafi szlag
Nie umiem już spać jak wszyscy
Nie kupię Ci butów, sam mam zmięte kicksy
A życie to nie teledyski, nie, nie, nie
Przy dobrych wiatrach gram za kafla raz na kwartał
Oby wzrosła stawka, jak za kwiat ósmego marca
Booker to jest szofer, a tourbus jest Peugeotem
Jebać hotel, ważne, by na backu stała flaszka
Na chacie tonę w samplach, z ekspresu łykam mokkę
Ciągle kawka, jakbym zamiast wersów pisał proces
Presja wzrasta, nie wychodzę, tylko pizgam w notes
Ciągle czuję, że nie jestem odpoczywać, kocie
Pójdę na kasę, jak okaże się ta płyta flopem
Ale póki co pytam Solara, czy pożycza flotę
Od idola "wyświetlone", kiedy pytam, czy dogrywa zwrotę
No i okej, nie ma obowiązku bycia filantropem
Yo, czasem ktoś se ze mną cyka fotę
Mam nadzieję, że nie widzi, że wciąż noszę jeden fit na co dzień
Wychodzi singiel, to się modlę, żeby był na topie
Jako promo włączam CapCut i montuję reelsa sobie
Mała (Mała), to nie tak, jak myślisz (Nie, nie)
Mało kto z nas se życie układa z ksywki, yeah
Ciągle męczy mnie strach, że tam trafi szlag
Nie umiem już spać jak wszyscy
Nie kupię Ci butów, sam mam zmięte kicksy
A życie to nie teledyski, nie, nie, nie
To nie teledyski nie, to nie teledyski nie
Nie, yeah
Nie zamieniłbym tego na inny lifestyle
Wierz mi, żyję lepiej, będąc jutrzejszego dnia niepewny
Tego, czy nowy singiel wreszcie saldo zwiększy
A jeżeli nie, to może pyknie nam z następnym
Kocham tą dłubaninę w własnych barsach
To, że na koncercie nie chce mi się klaskać
Tylko iść do chaty robić rapy, póki własny zagram
Sukces podany na tacy to nie satysfakcja
Ta pogoń uzależnia jak koks
Zerwany blister, zarwana noc
Zamawiam pizzę, tylko taki znam sos
Ale ciągle cisnę, bo powiedział raz ktoś:
Żeby kochać podróż, nie tylko myśleć, jak dojść
Kłamstwo, że sława daje, bo go stać
Zobacz, Ci raperzy grają sobie w życie, jak chcą
A bez przerwy nawijają, że chcą cofnąć czas
To Nie Tak Jak Myślisz, álbum Freshman; compositor Znowu Tony; lançado em 10 de julho de 2026 — faixa de Znowu Tony sobre fama e rotina










