Hinol Polska Wersja – Family

Hinol Polska Wersja – Family Lyrics Letra:
Tekst utworu:

Jeśli z nami grasz, w górze ręce masz, to jesteś dla nas, dla nas jak family,
Jak się ciągle srasz, do nas problem masz, lepiej słowa waż, zważ i zamknij ryj,
Podnieca cię lans, wywożonych gwiazd, Na to nie ma szans, naszych jazd nie skminisz,
Nadchodzi ten czas, tak jak słońca brzask, wpadam Ci na house, aż wyrywa drzwi.

Emano tu HNL, mamy sztamę na amen,
Jestem coś à la best friend,
Gdy masz kurwa problem,
Dobry i żółty jak M&M’s, dziękówa wiem,
Ta muza porywa, Slender Man, damn,
Szacunek to fundament,
Słyszysz prawdę nie wkręt,
Czujesz ciary nie wstręt,
Starej szkoły adept,
Wiesz ocb od a do z, to h i p, h o p,
Buja łbem, wyznacza młodym drogę,
A ja nim władam, moim stylem ragga,
Jak ci to bangla, na kompaktach magia,
Radochę sprawia jak u dziada Familiada,
To pozdrawiam,
Mów mi brother from another mother.

Jeśli z nami grasz, w górze ręce masz, to jesteś dla nas, dla nas jak family,
Jak się ciągle srasz, do nas problem masz, lepiej słowa waż, zważ i zamknij ryj,
Podnieca cię lans, wywożonych gwiazd, Na to nie ma szans, naszych jazd nie skminisz
Nadchodzi ten czas, tak jak słońca brzask, wpadam Ci na house, aż wyrywa drzwi.

Niestety niejedna rodzina,
Ma w składzie debila,
Którego najlepiej by wydziedziczyła,
Ja spotykam co chwila,
Chcieliby zrobić ze mnie manekina,
Kurwa do takich to nie mam już serca,
I taki jest tego finał,
Niedobrze wychodzą na zdjęciach,
Będziemy mieli tu konflikt, nie sprzedam skóry jak Ochnik,
Choćbyś dyktował mi kod blik, przekaz nadal będzie concrete,
Rapera nie czyni outfit, czynią nim go wartości,
Dla mnie nie ma innej opcji, za brak zasad będzie pocisk, jo,
A jak cię korci, ta mokra wizja,
Nęcisz i szponcisz, aż cię swędzi w dżinsach,
Ze mną jest ktoś i ty wiesz to z insta,
Zachowuj się jak sister from another mister,

Jeśli z nami grasz, w górze ręce masz, to jesteś dla nas, dla nas jak family,
Jak się ciągle srasz, do nas problem masz, lepiej słowa waż, zważ i zamknij ryj,
Podnieca cię lans, wywożonych gwiazd, Na to nie ma szans, naszych jazd nie skminisz
Nadchodzi ten czas, tak jak słońca brzask, wpadam Ci na house, aż wyrywa drzwi.

%d blogueiros gostam disto: