Kubańczyk – Lady Pank 2

Lady Pank 2 Lyrics

Intro
Dobra
Dobra

Zwrotka 1
Siemano mordki, tu Kubańczyk
Chłopaczek, co z fanami mógł niejedną noc przetańczyć
Teraz już rzadziej byczku wjeżdża tu jakiś melanżyk
Co mam tłumaczyć? Się dorasta, się zmieniają plany
Największe rozrabiaki to odnoszą dzisiaj sukces
Głowa, milion przemyśleń, nie zapiszę, to nie usnę
Rzadziej tagi na murach, no i breakdance na kartonach
Wciąż zmienia się kultura, zawsze respekt, stara szkoła
Jadę furą przez miasto, obok jakiś ziomal
Na skrzyżowaniu krzyczy „Kubuś, płytka już kupiona!” (aaa!)
Ostatnio miał być areszt, psy zawzięte są w Stargardzie
Kiedyś nie było środków, teraz grzyb na bankomacie
Tyle w temacie
Jak pytają o temat, no to nie wiesz skąd go macie (ej!)
Jak pytają o temat, to za wolno uciekacie
Lepiej by nie pytali, chyba wariaty kumacie, ej

Refren
Ja siedziałem w aucie sam i pisałem hit
Jak wychodziło „Lady Pank” to wisiałem kwit
Musiało minąć kilka lat by na prostej być
To mój American dream, American dream
Ja siedziałem w aucie sam i pisałem hit
Jak wychodziło „Lady Pank” to wisiałem kwit
Musiało minąć kilka lat by na prostej być
To mój American dream, American dream
Zwrotka 2
Pierwsza zasada: tu zawsze się pomaga (aaa!)
Jak brat ma urodziny, to wysyłam mu z tysiaka
Jak koleżka ma problem, no to leci już gromada
A jak chcesz dobry bimber, to w piwnicy u sąsiada
Od małolata każdy tutaj rymy składa (ej!)
Dziewięćdziesiąt BPM-ów, na freestyle’u leci bragga
Skład się nic zmienia, a mijają tu kolejne lata
Czarna beta mija bloki, na głośnikach leci Chada
Ej, jadę z Olą sobie Audi, jadę z ziomkiem sobie, Mietkiem
Mamy w trzy sekundy setkę i kierunek na Śródmieście
Eh, te lata piękne
Przypominają mi się tutaj w każdym wersie (yeah!)
To pierwsze studio, tutoriale mixu z gazet
Ciężko było na telefon zgrywać .wav-y przez ich wagę
Miałem nie mieć w tej muzyce dużo tu do powiedzenia
He he, pierdolę twoje na rap zezwolenia

Refren
Ja siedziałem w aucie sam i pisałem hit
Jak wychodziło „Lady Pank” to wisiałem kwit
Musiało minąć kilka lat by na prostej być
To mój American dream, American dream
Ja siedziałem w aucie sam i pisałem hit
Jak wychodziło „Lady Pank” to wisiałem kwit
Musiało minąć kilka lat by na prostej być
To mój American dream, American dream
Zwrotka 3
Ja siedziałem w aucie sam, w radiu grało Lady Pank
Gdzieś na polu paląc gram, w nocy spadających gwiazd
Rozkminiałem cały świat, priorytety zmienił czas
Hajs przynosił dobry grass, Betą przemierzałem świat
Ja siedziałem w aucie sam, w radiu grało Lady Pank
Gdzieś na polu paląc gram, w nocy spadających gwiazd
Rozkminiałem cały świat, priorytety zmienił czas
Hajs przynosił dobry grass, Betą przemierzałem świat

Outro
Yeah

%d blogueiros gostam disto: