zibex – przypał

przypał – zibex Lyrics, Letra:
Zwrotka 1: zibex
Pojebanie się zaczęło, co, chciałeś już wyłączyć?
Kiedy zibex sobie wjeżdża, nikt nie musi sypać mąki
Ooh, gdzie mam kurwa to wyłączyć?
Ooh, gdzie mam kurwa to wyłączyć?
“Lepiej tego nie rób” – to dopiero się zaczyna
Nowe miejsce, nowy styl, nowy album, nowa kmina
Mogę rapy se wyginać, przejąć w odpowiednią stronę
Jestem samemu na świecie, więc mi, kurwa, troszkę dolej
Pierdoloną Colę, kilka gramów w blantach
Nie chce mi się kręcić, chyba od samego ranka
Jest fazka, jest fajna, to dorzucam sobie pillsa
Zrobię kolorowy napój, wtedy będzie cały dillpack

Refren: zibex
Idzie se brzoskwinka, jak masz ochotę na MILFa
To ja szybko stamtąd zgarnę, i zostanie z niej roślinka
Będzie sama prosić, może miłość nawet wyznać
Miała dosypane prochy, no bo miałem pełny dillpack

Antrakt: zibex
Heh
Weź ją, kurwa, ogarnij
No ja pierdolę
Stary, mi to już się nie chce
Czy my zawsze musimy coś odpierdolić?
Weź ją, kurwa, nie wiem, staaary…

Zwrotka 2: zibex
Oh, I mogłem se wjechać grubiej
Pojebany stan, pojebany bez ogródek
Mogę sobie zrobić, to co mi się tu podoba
Dawno nie zmieniałem bitu, a szybko zmieniłem słowa
Dzwoni motorola, suka się znów patrzy
Nie namierzycie zioma, możecie mnie skuć w kajdanki
Ja się nie obrażam, zbytnio się nie wczuwam
Kupiłem se bletki, w kieszeni zwinięta stówa
“Po co?” się zapytasz? Żeby zrobić większy przypał
Mam tak wyjebane w życie, że nie daję znaku życia
Dzwoń tą Motorolą, dzwoń na komisariat
Trzeba odebrać Patryczka, znowu narozrabiał wariat

Refren: zibex
Idzie se brzoskwinka, jak masz ochotę na MILFa
To ja szybko stamtąd zgarnę, i zostanie z niej roślinka
Będzie sama prosić, może miłość nawet wyznać
Miała dosypane prochy, no bo miałem pełny dillpack

Antrakt: zibex
Hehe, stary, znowu odjebaliśmy
Kurwa mać…
Czemu znowu my?
Ty, kurwa, zawsze tak jest, nie?
Jak coś, kurwa, robimy, to zawsze jest z tego przypał
I chuj w to

Outro: zibex
Pierdoloną Colę, kilka gramów w blantach
Nie chce mi się kręcić, chyba od samego ranka
Jest fazka, jest fajna, to dorzucam sobie pillsa
Zrobię kolorowy napój, wtedy będzie cały dillpack
Pierdoloną Colę, kilka gramów w blantach
Nie chce mi się kręcić, chyba od samego ranka
Jest fazka, jest fajna, to dorzucam sobie pillsa
Zrobię kolorowy napój, wtedy będzie cały dillpack
Letra lyrics lyric letras versuri musiek lirieke tekstet paroles

%d blogueiros gostam disto: