Zihson – Plastikowe Życie

Letra “Zihson – Plastikowe Życie” Official Lyrics

Siema mordo tu trochę rapu
Napierdalam ciągle dużo Followup’u
Podziemny mainstream to moja miejscówka
Leci browar a potem jeszcze wódka
Na tym tracku są problemy różne
Z getta ludzi z blanciorem przy poduszcze
Wróżka zębuszka zbiera  po ustawce
Wybite zęby tylko strzępy
Chłopy lubią  coś zajarać
Inni jeszcze dać w nochala(bleee)
Ogłaszam alarm
Bo psy wjeżdżają
Oni często się na dobre mordy czają
(przerywnik)

Cytrynowe ziółko niczym oranżadka
To jest nasza młodzieńcza zajawka
Ziomek skumaj i nie pierdol więcej
Lecę z tematem jak z frajerami
Trzeba wyznaczyć pewną granicę
Ja na światłach prześcigam nawet hamiltona (aha!)
Kopniak niczym byk na stredyach
To obroń się jak Jerzy Dudek
Kominiara na łeb i kulka między oczy
Jеstem twym koszmarem i dopadnę cię w nocy
Chudy tomek pamiętam to jak dziś
Tеraz ide w boks aby mieć o czym śnić
Przez rondo na krzyki do klubu droga prosta
Na każdy twój pocisk jest jakaś riposta(kto pytał?)
Dzwonie do niej pytam czy jest zajęta
Ona chciała znowu odpalić tego skręta
Wydziaram sobie jeszcze więcej rzeczy
Na tej płycie będzie dużo skreczy(skrecz)
Też jade 128 pozdrawiamy ose ten bit
Jest mocny niczym ukucie sztosem
Pierdole twoje wiadra z zakrzowsiego zioła
Wole na spokoju se wyjarać tego bata
To nie przechwała ale zwykłe rozgrzeszenie
Pozdro ziomek i też z fartem
Napierdalam się gala fighter (dźwięk ciosu) elooo!

%d blogueiros gostam disto: