FANCY – Hellfield Lyrics
WELCOME TO THE CRACKHOUSE
W trasę zawijam
Trzecim pasem, to nie addyraż
W jakim buty – mam Zicco Byjiat
Wiszę na blacie, jak wchodzę w wyraż
Znowu wita mnie blok, ah
Zarobię parę złotych – jak Midas
Ona chce, żebym został
Sprzedam jej jeszcze rollsa
Przyjechałem z ekipą tu, żeby zarobić sos
A twój ziomek przysypia, lepiej idź przynieś mu koc
Ja dzisiaj siedzę w klubie całą noc
Już nie umiem iść prosto-o-o-o-o-o-o-o
Mam ze cztery butelki, ale jedną parę rąk
Zabrałaś swoją dupkę – nie opuszcza mnie na krok
Wychodzę zdążyć, czuję na sobie wzrok
Nie pytaj, jak mi poszło-o-o-o-o-o-o-o
Hellfield, Dior – lubię fancy shit
Ten fancy shit
Jestem GOAT, i mam dziesięć żyć
Mam dziesięć żyć
Hellfield, Dior – lubię fancy shit
Ten fancy shit
Jestem GOAT, i mam dziesięć żyć
Mam dziesięć żyć
Dwieście na godzinę, lecimy przez miasto
Adrenalina – nikt nie może zasnąć
Jestem za nimi, a oni są za mną
GCBW, Cartel i Sajgon
Uhhh, wylewam jej szampan na dupę
Wszyscy nas znają w tym klubie
Lubimy wszystko, co duże (awe, awe, awe)
Tony Montana, (awe, awe, awe)
Copacabana, (awe, awe, awe)
Masz brudne ręce, chcesz czysty interes
Wszystko jest fancy, zobacz na jej cerę
Zacząłem na dnie, dziś siedzę jak prezes
Przyjechałem z ekipą tu, żeby zarobić sos
A twój ziomek przysypia, lepiej idź przynieś mu koc
Ja dzisiaj siedzę w klubie całą noc
Już nie umiem iść prosto-o-o-o-o-o-o-o
Mam ze cztery butelki, ale jedną parę rąk
Zabrałaś swoją dupkę – nie opuszcza mnie na krok
Wychodzę zdążyć, czuję na sobie wzrok
Nie pytaj, jak mi poszło-o-o-o-o-o-o-o
Hellfield, Dior – lubię fancy shit
Ten fancy shit
Jestem GOAT, i mam dziesięć żyć
Mam dziesięć żyć
Hellfield, Dior – lubię fancy shit
Ten fancy shit
Jestem GOAT, i mam dziesięć żyć
Mam dziesięć żyć