OFF-ROAD – Miły ATZ Paroles
Ej, wchodzę w to na miękko
Przyjechałem tu na melo i odetchnąć
Po drodze musiałem trochę depnąć
Bo chcieli mi się wepchnąć
4X4 bije moje tętno
Zawieszenie rozbujamy nową prevką
Shake i bounce, chociaż oni wolą techno
Dzisiaj ty będziesz moją podopieczną
Słyszę polecimy jak w klipie Defto
Na pewno nie uśniemy prędko
Ja w koszulce z wisienką wiozę całą wieczność
Chociaż mógłbym za to beknąć
Ale dla ciebie mam też coś
Ej, wystarczy szepnąć
I kamienie to jest mrok nie szlachetność
A ja oddany diamentom jak J. Cole
W razie czego jestem u ziomali za DJką
Ej, teraz odpłyń, to ma wgniatać w kanapę
Jak świat staje się podły, wystaw sound na parapet
Dziewczyny to nie eskortki, chłopaki nadal na rapie
Wszyscy bawią się do pompki, a ty jaki masz napęd?
A ty jaki masz napęd baby?
Przejadę się z tobą Oplem, przejadę się Chevy
Jestem obok, jeśli chciałbyś skręcić
Cuz you make me so high, so wavy, wavy, wavy
Lubię, kiedy szepczesz mi do ucha
Słodkich słów w końcu nie muszę szukać
4X4 leci w odsłuchach, nie zostało nam już nic – tylko sztuka
Teraz ja za DJką rapuję z twoim idolem
Patrzysz na mnie na parkiecie, potem nazywasz aniołem
Wiem, że podnoszę Ci tętno, chciałbyś, żebym była twoim schronem
Szukasz we mnie azyl mi amore, mi amore
Miły, ale też zły się okazał ten tune
Zabrałam go na szczyt, teraz czuję sam ból
Kacuję od trzech dni, złamałam serce w pół
Miły, ale też zły od stóp do głów
Od kości po czub czuję przepływ alkoholu
Wcale nie był taki bystry, jak okazało się w domu
Przeszedł mnie dreszcz, nazwał się raperem z bloków
Obiecałam sobie nigdy więcej takich głupich pokus
Ej, teraz odpłyń, to ma wgniatać w kanapę
Jak świat staje się podły, wystaw sound na parapet
Dziewczyny to nie eskortki, chłopaki nadal na rapie
Wszyscy bawią się do pompki, a ty jaki masz napęd?