my tu jestesmy i to jesssmozliwe – Hubert. Paroles
Okej, hej
Ostatnie piętro Novotel, mam widok jakbym leciał samolotem
Cyknę fotę na pamiątkę
W miejscu bywa za wygodnie
W głowię mam parę planów, parę dużych planów
Wiara wypełnia skocznie
Jakbym kopał w Napoli, mam swoich kiboli, i gramy tu koncert
Chciałem mieć życie jak stoik
Chciałem mieć życie spokojne
Finalny boss wolnej woli
Wziąłem to ciut za dosłownie
Będę w trasie całą zimę
Będę w trasie całą wiosnę
To pojebany przywilej
Być tutaj chociaż na chwilę
Nawet jeśli wyjdę z domu, dom ze mnie nie
Pochowałem brata, stopniał ostatni śnieg
Się zobowiązałem zadbać o prawy brzeg
Do czasu, aż znowu spotkamy się
Gdzieś na szczycie góry (Gdzieś na szczycie góry)
Gdzieś na szczycie góry (Gdzieś na szczycie góry)
Pozdzierane mam podeszwy i struny głosowe
Spodnie trochę za szerokie, szuram po podłodze
Na robocie razem z ziomem na takim poziomie
Powiedziałem, że to zrobię, się łapię za głowę
To nie Braga, co dzień się przechwalam
Co dzień pod wrażeniem co się odpierdala
Kumpel z jednej ławki kontroluje światłą
Trochę więcej dymu, scena jak z obrazka
Ona chyba real one, nie żadna pijawka
Na dworze znowu lampa, na dworze cała banda
Niech ktoś to kurwa nagra, niech ktoś to złapię na klisze
To co przeżyję to spiszę, próby i szkice
Szponty o świcie, to co nie wyszło i to co nam idzie, w sumie to idzie
Check out jedenasta, chyba nie dam rady
Wrzuć ambient na pętle
Dzięki tej robocie mus być niewyspanym
Nie chciałem nic więcej
Przed wyjściem na scenę byłem cały blady (Serio)
Teraz już nie jestem
W koło przeżywamy stare dobre czasy
Ja spiszę to wierszem
Wiem, że muszę zaszyć się na jesień
Robię slalom czarnym CLS'em
Adam złapie wszystko na kasetę
Kulturalnie w bursztynowym dresie
Lampa solna na jej parapecie
Chociaż próbowali powiedzieć, że gramy w nie swojej lidze
Jeszcze nie szczyt, ale nieco bliżej
My tu jesteśmy i to jest możliwe
My tu jesteśmy i to jest możliwe
My tu jesteśmy i to jest możliwe
My tu jesteśmy i to jest możliwe
My tu jesteśmy
Ze słońcem twarzą w twarz
Ile mam tyle dam (Ile mam tyle dam)
Ze słońcem twarzą w twarz
Stanę sam na sam (Stanę sam na sam)
Ze słońcem twarzą w twarz
Ile mam tyle dam (Ile mam tyle dam, hej, ile mam tyle dam)
Ze słońcem twarzą w twarz (Twarzą w twarz)
Stanę sam na sam (Stanę sam na sam, okej, stanę sam na sam)
Się porobiło
Się porobiło
my tu jestesmy i to jesssmozliwe, de Hubert., do álbum sie porobiło… (compositor: Hubert.), lançado em July 3, 2026















