Najlepsi W Polsce – Kuszyn Paroles
Wchodzę na bit jakbym wbijał z koroną do sali
Mówią: "to tylko rap" – ja tu buduję pomniki ze stali
Każdy wers to skalpel, rozcina im maski i twarze
Oni chcą wejść na szczyt, ja już z wysokości patrzę
Mam więcej warstw niż wasze kariery w planach
Wy składacie sylaby, ja składam imperia na kartach
Płynę po taktach, jakbym miał grawitację w kieszeni
U mnie każdy wers zostawia ślad, u was tylko dym i cienie
To nie przypadek – to matematyka rymów
Liczę przewagę, zanim wy policzycie streamów
Nie gram pod modę, bo moda umiera co sezon
Ja zostawiam klasykę, która przeżyje was z legendą
Nie pytaj, kto rządzi — odpowiedź masz między wersami
Gram w inną ligę, wy wciąż walczycie z kwalifikacjami
Każdy mój akcent to cios, każdy oddech to presja
U was ambicja na pokaz, u mnie konsekwencja
Robię crescendo, gdy oni dopiero stroją instrumеnty
Ich sukces trwa chwilę, mój zostawia permanentny odcisk pamięci
Niе szukam jebanego poklasku, bo poklask sam mnie znajduje
Gdy kończę szesnastkę, pół sceny od nowa kalkuluje
Mam pióro jak katana — tnie równo, bez zawahania
Wy macie deklaracje, ja mam dowody w nagraniach
Najlepsi w Polsce? To brzmi jak zwykły komunikat
Bo kiedy wchodzę na bit, konkurencja wybiera unik
Najlepsi w Polsce – powiedz to głośniej, nie ciszej
Kiedy wchodzimy na scenę, konkurencja znika jak wyżej
Nie proszę o miejsce – sam stawiam sobie podium
Każdy wers to manifest, każdy numer – toium
Najlepsi w Polsce, nie trzeba pieczątek ni medali
Historię piszą zwycięzcy, nie ci co tylko gadali
Idziemy po swoje, aż zadrży cała scena
Bo talent bez odwagi nigdy nie zmieni systemu, na to szans nie ma
Mam flow jak tornado, co zrywa fundamenty
Twoje szesnastki brzmią przy tym jak szkolne eksperymenty
Wy chcecie być wielcy? To najpierw unieście ciężary
Bo korona uwiera tych, co mają puste zamiary
Nie kopiuję nikogo, bo kopie zostają kopiami
Ja tworzę kierunki, wy tylko biegniecie śladami
Mój rap ma pazury, twój ledwie paznokcie
Wchodzę po tron z uśmiechem, nie czekam na zgodę
Pancz za panczem, jak seria bez końca w magazynku
Wy łapiecie oddech, ja dopiero robię rozbieg do wyniku
Najlepsi w Polsce? Kurwa, Nie pytaj, kto dzisiaj prowadzi
Gdy milknie bit, zostaje nazwisko – reszta się zgadzi
Nie mierzę w poprzeczkę — celuję ponad horyzont
Wy liczycie followersów, ja buduję
Własny pomnik
Każdy mój wers ma ciężar jak stalowe konstrukcje
Wasze punchline'y odbijają się echem bez produkcji
Technika spleciona z treścią — to nie przypadek, a projekt
Gram w szachy na bitach, wy dalej rzucacie monetę
Jestem jak finał, zanim zdążyliście napisać wstęp
Wy gasicie światło, ja dopiero rozpalam tę grę
Nie chcę korony — biorę ją, bo leży bez właściciela
Każdy mój numer zamienia sceptyków w obserwatorów z pierwszego rzędu
Najlepsi w Polsce? Nie muszę tego udowadniać co chwilę
Bo kiedy milknie muzyka, nadal słychać moje linie
Najlepsi w Polsce – powiedz to głośniej, nie ciszej
Kiedy wchodzimy na scenę, konkurencja znika jak wyżej
Nie proszę o miejsce – sam stawiam sobie podium
Każdy wers to manifest, każdy numer – toium
Najlepsi w Polsce, nie trzeba pieczątek ni medali
Historię piszą zwycięzcy, nie ci co tylko gadali
Idziemy po swoje, aż zadrży cała scena
Bo talent bez odwagi nigdy nie zmieni systemu, na to szans nie ma
Najlepsi W Polsce, de Kuszyn, faixa-título do álbum Najlepsi W Polsce, lançada em 10 de julho de 2026.






















